Wiadomości - Czarne chmury
Przed koniecznością ciągłego ukrywania się staje również Michał Słowiński, autor „Czarnych sezonów”. Zagłada dotknęła go, gdy był zaledwie 8-letnim dzieckiem. Opisuje on, iż życie w ciągłej konspiracji, wyzwoliło w nim – już jako w dziecku – sprawnie działający system ostrzegawczy, który uruchamiał się momentalnie, gdy istniało nawet najmniejsze prawdopodobieństwo ujawnienia prawdziwego pochodzenia bohatera i jego tożsamości. Strach, który on stale odczuwał, okazał się jednak znakomitym nauczycielem. Szybko pozwalał na rozeznanie się we własnej sytuacji. Taki tryb życia wywołał w małym chłopcu strach przed ludźmi, obawę, że każdy może nagle okazać się katem. Dla dziecka jedynym prawdziwym komunikatem było stwierdzenie, że „żydowskie życie się nie liczy”.